Zjawa - recenzja filmu na Strefie Trelaksu

Zjawa – Alejandro González Iñárritu (film)

Zjawa - - recenzja filmu na Strefie Trelaksu
Tytuł polski: Zjawa
Tytuł oryginalny: The Revenant
Data premiery: 29 stycznia 2016 (Polska) 25 grudnia 2015 (świat)
Gatunek: przygodowy
Reżyser: Alejandro González Iñárritu
Moja recenzja: Walka człowieka z naturą jeszcze nigdy nie była tak nierówna, stara Ameryka Indian tak brutalna i bezkompromisowa, a film nie niosący żadnego nowego przesłania – tak piękny.

Zjawa to film adorujący potęgę natury i determinacji człowieka. Fabuła oparta jest na autentycznych wydarzeniach i opowiada o losach Hugh Glassa. Nie jest to wierna ekranizacja powieści Michaela Punke (dodano oczywiście wiele wątków, które nie mają nic wspólnego z autentycznymi wydarzeniami, ale cóż takie są prawa kina), jednak mimo wszystko stosunkowo wiernie ją odzwierciedla.

Akcja filmu rozgrywa się w roku 1822, podczas mroźnej amerykańskiej zimy. Oddział wojskowych zaopatrzeniowców, zostaje nieoczekiwanie zaatakowany przez Indian i okrutnie przetrzebiony. Z zasadzki udaje się uciec tylko garstce mężczyzn, którzy z początku płynąc rzeką, potem schodząc na ląd, uciekają przed napastnikami.
Zjawa - - recenzja filmu na Strefie Trelaksu

Punktem zwrotnym jest scena w której na Glassa napada niedźwiedzica. Jakimś cudem głowiny bohater uchodzi z życiem z tego starcia, ale stanowi spore obciążenie dla towarzyszy, którzy wahają się między dobiciem go, a pozostawieniem samemu sobie w mroźnych górach. Więcej nie napiszę żeby nie spojlerować.

Obsada jest fenomenalna. Oprócz naprawdę znakomitej gry aktorskiej Leonarda DiCaprio, wyróżnił się również Tomy Hardy, który zagrał fantastycznie swoją postać, złego typa proszącego się o nieszczęście (czytaj kopa w ****). Doceniam również solidnie zagraną role Jimiego Bridgera przez Willa Poultera. Ten aktor ma potencjał i jeśli nie zboczy z drogi którą obrał, wróże mu wielką karierę.

Docenić należy także Emmanuela Lubezkiego, za fantastyczne zdjęcia, które z całą pewnością zachwycą każdego. Piękne krajobrazy, wykorzystanie jedynie światła naturalnego, pamiętna scena walki z niedźwiedziem nakręcona jednym ujęciem. To wszystko razem daje niesamowity efekt.

Zjawa - - recenzja filmu na Strefie Trelaksu
Film nie niesie żadnego przesłania, którego doświadczony kinoman już by nie odebrał. Konfrontacja człowieka z naturą, starego świata z nowym, przezwyciężanie własnych lęków, motyw nieukojonej straty, zemsta nad życie – wszystko to już było. Jednak w Zjawie, opowiedziane na nowo, staje się na powrót świeże, piękne i zachwycające.

Podsumowując. Zjawa to bez wątpienia film, godny Oscara. Naprawdę rzadko kiedy zdarzają się takie arcydzieła. Nie jest to film który ogląda się z wypiekami na twarzy, a dwa dni później się o nim zapomina. Z pewnością nie raz do niego powrócę. Za największy plus uważam rewelacyjną pracę kamery nadającą wyjątkową dynamikę z fenomenalnymi ujęciami przyrody i niesamowitą grę aktorską głównego aktora Leonarda DiCaprio. Oglądanie tego filmu jest przyjemnością, rozrywką na najwyższym możliwym poziomie. Gorąco polecam wszystkim, którzy nie mieli jeszcze przyjemności oglądać.

Moja ocena:
recenzja ksiażki na StrefieTrelaksu recenzja ksiażki na StrefieTrelaksu
Zdecydowanie polecam. to jeden z tych filmów, które po prostu trzeba zobaczyć!

A Wy, oglądaliście już Zjawę? Jak podobała wam się uchonorowana oscarem gra aktorska Leonarda DiCaprio?

  • Oglądałam wraz z mężem. Wciąga, naprawdę dobry.

    • dawidtrela

      Cieszę się, że Tobie również się spodobał

    • Również tak uważam

  • Muszę w końcu znaleźć chwilę dla tego filmu 🙂

  • Alicja Dobrowolska

    Doskonały film, piękna scenografia, naturalne światło, kunszt aktorski najwyższych lotów. Chętnie obejrzałabym go jeszcze raz.