Lista Życzeń - recenzja książki na Strefie Trelaksu

Lista Życzeń – Eion Colfer (książka)

Lista Życzeń - recenzja książki na Strefie Trelaksu Tytuł polski: Lista Życzeń
autor: Eion Colfer
ilość stron: 280
wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
moja recenzja: Czy boisz się śmierci? Jesteś na nią przygotowany? Książek taka jak ta, o umieraniu, duchach, piekle i niebie jest cała masa. Dlaczego więc przeczytać tę? Bo wzbudza emocję. Potrafi wzruszyć, rozśmieszyć i wciągnąć bez opamiętania.

„Nałogowym grzesznikom brak siły, żeby przetrwać. Ich średnia wieku jest zbyt niska, by zdołali rozpętać prawdziwe piekło. Jeden grzech główny i już ich nie ma. Żadnego planowania, żadnych prób wyjścia z tego obronną ręką. Prawdziwie kreatywny grzesznik będzie głosić złą nowinę przez kilkadziesiąt lat, nim go złapią. Jeśli w ogóle go złapią.”

Dziś miałem okazję przeczytać Listę Życzeń, autorstwa dobrze znanego mi już pisarza Eoina Colfera. W skrócie fabuła przedstawia się tak: główna bohaterka Meg Finn, pozostawiona po śmierci matki na pastwę brutalnego ojczyma, bierze udział we włamaniu, choć trzeba przyznać że niechętnie, które nieszczęśliwie kończy się katastrofą. I w tym miejscu niespodzianka, chodź to dopiero początek lektury, Meg ginie. Lista Życzeń - recenzja książki na Strefie Trelaksu

Jak by się mogło zdawać śmierć jest końcem, ale nie tym razem. Bohaterka po śmierci trafia do tunelu. Promienieje od niej zarówno czerwona, fioletowa jak i niebieska poświata. Czerwony kolor w świecie przedstawionym przez Colfera oznacza, że demony wyciągają po nas swoje ręce prosto z piekieł, niebieska zaś, że trafiamy przed św. Piotra, który zajmuje się odliczaniem naszych „plusów” i „minusów”. Bilans jednych i drugich decyduje ostatecznie o tym czy wlatujemy przez dziurę do góry, czy przeciwnie, wpadamy do miejscówki Lucyfera obracać rożen. W sytuacji gdy bilans jest zerowy, poświata jest fioletowa i mamy jeszcze jedną szansę zadecydować o swoim losie. Meg wraca na Ziemię, aby podjąć próbę naprawy swoich grzechów. Jak się okazuje jej zadaniem jest spełnić punkty z listy życzeń Lowrie’ego (staruszka do którego za życia się włamała). Jednak to nie będzie takie łatwe, ponieważ Belzebub wysyła swojego demona, aby przeszkodził Meg.

„W piekle roiło się od zdobywców Oscarów. Rozstawali się ze swoimi duszami równie łatwo jak programiści komputerowi.”

Lista Życzeń jest tylko momentami zabawna. Poczucie humoru autora nie ujęło mnie tak bardzo jak w innych jego powieściach. Cała lektura była bardzo wciągająca, choć miejscami ziało wręcz nudą pomimo rozwojowej, wartkiej akcji. Książka jest napisana żywym i barwnym, młodzieżowym wręcz językiem. Autor w niepoważny sposób przedstawia bardzo poważne przesłanie dotyczące życia, śmierci i życia po śmierci. Zabieg taki powoduje, że przedstawiona historia pomimo, że irracjonalna staje się okazją być może do pierwszych przemyśleń czytelnika nad życiem i śmiercią.

Historia przedstawiona w książce, jest jedną wielką metaforą przedstawiającą konsekwencje naszych uczynków. Autor skłania czytelnika do pochylenia się nad tematem śmierci i odkupienia win. Dla mnie jednak historia przedstawia się nazbyt prostoliniowo. Wydarzenia da się przewidzieć (nie mówiąc o końcówce która jest oczywista od samego początku). Brak tu głębszych rozważań, ale na usprawiedliwienie muszę przyznać że jest to książka skierowana do młodzieży (raczej tej młodszej) niż do dorosłych.

Lista Życzeń - recenzja książki na Strefie Trelaksu Podsumowując, książka w moich oczach nie jest arcydziełem pisarskim. Autora miałem okazje poznać od znacznie lepszej strony. Mimo wszystko miło spędziłam z nią czas. Polecam wszystkim zagorzałym fanom  Eoina Colfera – z pewnością nie zaznacie zawodu.
Moja ocena: recenzja ksiażki na StrefieTrelaksu Polecam wszystkim chcącym się odprężyć przy niewymagającej, lekkiej lekturze szczególnie młodzieży i fanom twórczości

A Wy? Czytaliście już którąś z książek Colfera?